Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty

5 lut 2015

Serowe placuszki bez cukru


Delikatne jak suflety, mięciutkie i puszyste. Kremowa ricotta nadaje im lekko kwaskowaty smak. Są jak smażony serowy mus. Doskonałe a przy okazji dietetyczne, bezglutenowe, bezcukrowe, bez poczucia winy. Można je podać z ulubionymi owocami, dżemem lub jak tradycyjne pancakes, z syropem klonowym i plasterkiem chrupiącego boczku. 

Przepis jest lekko zmodyfikowanym przepisem Nigelli Lawson z książki Lato w kuchni przez okrągły rok

Składniki na 16 placuszków:

  • 250 g serka ricotta
  • 125 ml mleka lub mleka kokosowego
  • 2 jajka, żółtka i białka osobno
  • 100 g mąki ryżowej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli

  • Wszystkie składniki oprócz białek umieścić w misce i dobrze wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę i przełożyć do serowej masy. Delikatnie wymieszać. Placuszki smażyć na rozgrzanej nieprzywierającej patelni na złoty kolor.


    Smacznego!

    15 sty 2015

    Mój włoski sernik


    Niewiele rzeczy na świecie jest lepszych od sernika. Sernika lekkiego jak obłoczek i delikatnego jak ciepły wietrzyk. Ilekroć o nim myślę, właśnie tak się rozmarzam na jego temat. Ideałem było mieć taki sernik zawsze w pobliżu. Mieszkać z nim jak z wspaniałym, pięknym współlokatorem. Kremowość tego sernika po prostu rzuca na kolana, a kasza manna sprawia, że jest lekki i puszysty. Nuta kwasowości sera ricotta idealnie uzupełnia się ze słodyczą żurawiny a dodatek rumu nadaje mu egzotyczny, nieco tropikalny finisz. Serowa poezja w doskonałym wydaniu.

    Inspirację zaczerpnęłam z książki Kuchnia Śródziemnomorska, Anne White.

    Składniki:
    • 250 gram sera ricotta
    • 250 gram mascarpone
    • 25 gramów cukru waniliowego
    • 3 łyżki ksylitolu
    • 3 łyżki tekilli lub rumu
    • duża garść suszonej żurawiny
    • 4 łyżki czubate kaszy manny
    • 4 żółtka ekologiczne
    • duża czubata łyżka marmolady pomarańczowej własnej roboty
    • skórka otarta z 2. cytryn
    • sok z połowy cytryny
    • 20 g prażonych płatków migdałowych + łyżeczka ksylitolu zmielonego na puder (wierzch)
    • kasza manna do wysypania formy i masło do wysmarowania dna

    Żurawinę namoczyć w alkoholu, najlepiej przez noc albo minimum 1 godzinę. Żółtka umieścić w wysokiej misce, dodać ksylitol, cukier waniliowy i ubijać mikserem do czasu, aż masa stanie się biała i puszysta. Nie przerywając miksowania dodać kaszę mannę, marmoladę i powoli dodawać ser. Do otrzymanej masy serowej wrzucić żurawinę, skórkę i sok z cytryny. Dno tortownicy o średnicy 20 cm wysmarować masłem i oprószyć kaszą manną. Do tak przygotowanej formy przelać ciasto i wstawić do piekarnika. Piec w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez około 40 minut. Ciasto jest gotowe, gdy zaczyna odstawać od brzegów formy. Gotowy sernik studzić powoli. Można go zostawić w otwartym piekarniku na 2 godziny a dopiero potem wyjąć i zostawić jeszcze przez noc. Wierzch posypać pudrem z ksylitolu i prażonymi płatkami migdałów.

    Smacznego!

    4 sty 2015

    Placuszki Dyniowe


    Placki, to danie, które można zrobić dosłownie ze wszystkiego. Bardzo podoba mi się taka wizja, a myśl o łatwości ich przygotowania jest dla mnie niezwykle kojąca. Pomyślcie! Wystarczy zetrzeć trochę warzyw lub owoców (ale o tym następnym razem) na tarce, dodać jajko, troszkę mąki i już placuszkowe ciasto jest gotowe. Każda taka masa musi mieć konsystencję nieco "klejącą", aby placki nie rozpadły się podczas smażenia.
    Placuszki dyniowe uważam za bardzo udane. Mają zwartą i mięsistą konsystencję. Towarzystwo papryki sprawia, że zyskują dodatkową chrupkość i przyjemną, świeżą słodycz. Jako dodatek do placuszków zrobiłam lekki jogurtowo-ziołowy sos, ale myślę, że można je też potraktować jako dodatek obiadowy np. do mięsa.

    Składniki dla 2. osób:
    • 400 g startej na tarce dyni hokkaido
    • pół zielonej papryki
    • pół czerwonej papryki
    • ząbek czosnku
    • pół papryczki chilli
    • 1 jajko
    • 3 czubate łyżki mąki pszennej
    • szczypta soli
    • świeżo mielony czarny pieprz
    • 1/4 łyżeczki mielonego kuminu
    • szczypta gałki muszkatołowej
    Startą dynię umieścić w głębokiej misce. Paprykę pokroić w cienkie paseczki, czosnek i chilli drobno posiekać i wszystko dodać do miski z dynią. Wymieszać. Dodać jajko, przyprawy, mąkę i ponownie wymieszać. Placuszki smażyć na oliwie na złoty kolor.


    Smacznego!

    19 lis 2014

    Fantastyczny chlebek bananowy



    Obok tego przepisu nie można przejść obojętnie. Chlebek bananowy jest fascynującą i tajemniczą zagadką. Wygląda bardzo niepozornie. Nazwa też nie zdradza, że może być tak pysznym i słodkim zjawiskiem. Skoro, więc nic nie wskazuje na triumf tego ciasta, postanowiłam zaufać mojej Bogini Nigelli, która w swojej książce "Kuchnia. Przepisy z serca domu" podała przepis na taki chlebek. Nigella dodała do niego wiórki kokosowe i suszone wiśnie. Przyznam, że chyba tym mnie przekonała. Ja zastąpiłam wiśnie czerwonymi porzeczkami, które nadały ciastu niesamowitą kwaśną nutę, a dzięki nim słodki smak bananów i kokosa został zrównoważony. Jeśli nie macie mrożonych porzeczek, tak jak ja, możecie dodać malin. Zrezygnowałam też z połowy cukru użytego przez Nigellę; całe szczęście, bo chlebek był wystarczająco słodki. Duża ilość bananów sprawia, że jest kusząco wilgotny i aksamitny. Jeśli macie jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, spójrzcie na to seksowne pęknięcie na chlebku i odważcie się powiedzieć mu nie.




    Składniki na keksówkę o boku 25cm:
    • 125g roztopionego masła
    • 4 banany
    • 80g brązowego cukru trzcinowego
    • 2 jajka
    • 180g mąki pszennej przesianej
    • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
    • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
    • 100g wiórków kokosowych
    • 2 garście czerwonych porzeczek, jagód lub czarnych porzeczek

    Piekarnik rozgrzać do 180°C. Banany obrać i rozgnieść widelcem. Cukier wraz z roztopionym masłem utrzeć mikserem w misce. Po chwili dodać papkę bananową i jajka, miksować dalej nieprzerwanie. Kiedy konsystencja będzie jednolita i gładka przerwać miksowanie. Wmieszać łyżką przesiana mąkę, sodę i proszek do pieczenia. Na koniec dodać wiórki kokosowe oraz owoce. Keksówkę wysmarować masłem, wyłożyć do niej ciasto, wygładzić wierzch i wstawić do piekarnika na 55 minut. Ciasto jest upieczone, gdy zaczyna odchodzić od brzegów formy. 


    Smacznego!


    7 wrz 2014

    Waniliowe muffinki jagodowe



    Uwielbiam sprawiać moim bliskim przyjemność jaką daje smaczne i zrobione z myślą o nich jedzenia. Dlatego, kiedy wybieram się z wizytą do znajomych, zawsze zabieram ze sobą coś pysznego. Najczęściej piekę muffinki. Robi się je błyskawicznie, są śliczne i wszyscy je uwielbiają. Poza tym, jest to niezawodny sposób na zmiękczenie ludzkich serc, kiedy przychodzę o godzinę spóźniona. Muffiny jagodowe zostały upieczone na spacer z niebieskookim Leonem i jego uroczą mamą (spóźniłam się tylko pół godzinki).

    Składniki na 12 sztuk:

    składniki suche:

    • 300g mąki
    • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
    • 1 opakowanie cukru wanilinowego
    • szczypta soli

    składniki mokre:
    • 2 jajka
    • 250 ml mleka
    • 3 łyżki masła
    • 1/2 szklanki oleju roślinnego
    dodatkowo:
    • 200g jagód
    • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
    Składniki suche i mokre wymieszać w osobnych naczyniach, a następnie wlać mokre do suchych i przemieszać łyżką lub szpatułką kilka razy. Jagody obtoczyć w mące ziemniaczanej i dodać do ciasta. Przemieszać kolejne kilka razy. Ciasto na muffiny nie powinno być zbyt dokładnie wymieszane, bo tylko wówczas muffiny będą lekkie i puszyste. Ciasto nakładamy do formy wyłożonej papilotkami lub do silikonowych form na muffiny. 
    Piec w temperaturze 180 °C 25 minut.



    Smacznego!


    22 mar 2014

    Francuska tarta cebulowa

      
    Ze zrobieniem takiej tarty nosiłam się już od dłuższego czasu. Nie wiem co mnie powstrzymywało i z jakiego powodu trwało to aż tak długo? Może brakowało mi odwagi aby zmierzyć się z tym cudownym daniem. Kuchnia francuska mnie fascynuje. Jest ona dla mnie magiczna, posiada moc uzdrawiania duszy i ciała. Lubię o francuskich potrawach myśleć jak o odrobinie luksusu i wyrafinowania. Może dlatego, że na co dzień bliższa jest mi włoska filozofia gotowania. Im prościej, szybciej i bardziej świeżo, tym lepiej. Ale w końcu nadszedł ten dzień, kiedy w wiklinowym koszu stojącym w mojej kuchni, cebulom zaczęły zielenić się czubki. Uznałam, że jest to znak!

    Rezultat moich poczynań, szczerze mówiąc, przeszedł moje oczekiwania. Moje wyobrażenie na temat cebulowego nadzienia, okazało się bardzo dalekie od genialnej, delikatnej, rozpływającej się w ustach rzeczywistości. Tarta z pewnością posiada moc poprawiania nastroju a z każdym kolejnym kęsem ciało ogarnia przyjemne uczucie spokoju i odprężenia.
    Musicie spróbować. 

    Składniki na tartę dla 6. osób:

    Ciasto:
    • 210g mąki
    • 120g masła
    • jajko
    • szczypta soli
    • łyżeczka świeżo zmielonego czarnego pieprzu
    • 2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku
    Mąkę przesiać do miski, dodać masło pokrojone w kostkę i przyprawy. Połączyć wszystkie składniki rozcierając w palcach masło wraz z mąką do uzyskania konsystencji mokrego piasku. Dodać jajko i wyrobić aż będzie gładkie. Owinąć ciasto folią i wstawić na godzinę do lodówki lub na 30 minut do zamrażalnika. Teraz można przystąpić do przygotowania farszu.

    Farsz:
    • 5-6 dużych cebul
    • 250g wędzonej słoniny lub boczku
    • 3 łyżki sosu sojowego lub do smaku
    • 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu
    • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
    • 2 łyżki konfitury z borówek domowej roboty (można zastąpić garścią suszonych śliwek)
    • 5 jajek
    • 300ml śmietany 18%
    • 100g startego sera gruyere lub bursztynu 
    Cebule obrać, pokroić w piórka a następnie, niezbyt dokładnie przesiekać. Rozgrzać dużą, głęboką patelnię. Słoninę lub boczek drobno pokroić i smażyć na patelni na niewielkim ogniu, następnie dorzucić cebulę i smażyć aż zmniejszy swoją objętość i zmięknie, może to potrwać około 10-15 minut. Po tym czasie dodać przyprawy, sos sojowy i borówki lub posiekane śliwki. Na bardzo małym ogniu dusić cebulę kolejne 15 minut. Można dolać odrobinę wody, aby się nie zaczęła przysmażać, bo wówczas straci swoja słodycz. Farsz odstawić do ostygnięcia, rozgrzać piekarnik do 180 stopni a z lodówki wyjąć ciasto. 


    Ciasto rozwałkować na grubość 1,5 cm i wyłożyć nim formę do tarty o szerokości 26 cm. Na wierzchu ułożyć folię aluminiową i obciążyć ją ziarnami fasoli lub grochu. Tak przygotowane ciasto umieścić na około 20 minut w piekarniku. Po wyjęciu ciasta fasolę lub groch przesypać do pojemnika do ponownego wykorzystania. Nie wyłączać piekarnika. 

    Jajka wbić do miski i rozkłócić je trzepaczką. Dodać śmietanę i wszystko razem wymieszać stopniowo dodając farsz cebulowy. Masę jajeczno-cebulową wyłożyć na podpieczone ciasto. Zapiekać przez 35minut. Wyjąć z piekarnika, posypać startym serem i zapiekać jeszcze 15 minut.  Odczekać około 20 minut przed podaniem. Do tarty świetnie pasuje minimalistyczna sałatka z rukoli, bazylii i jabłek, polana odrobiną oliwy z oliwek extra vergine. 




    Smacznego!

    21 mar 2013

    Cytrynowo-Serowe placuszki z gorącym sosem malinowym


    Stało się! mogę wreszcie powiedzieć "Dlaczego jest tak zimno, przecież jest WIOSNA". Kiepska z tego satysfakcja, ale przynajmniej zmieniam moje słownictwo na wiosenno-letnio-zielone.

    Tak się zastanawiam, czy przywiązujecie wagę do symboliki Pierwszego Dnia Wiosny, do wartości metaforycznych jakie niesie ze sobą ta data? Ja muszę się przyznać, że kiedyś w moim życiu zdarzyło się coś bardzo ważnego Tego dnia, co zdefiniowało na nowo moją drogę i priorytety. Tego dnia została dana mi nowa perspektywa, która dodała mi siły. Wiem, że może to brzmieć trywialnie, ale tak właśnie było. Zabawne, bo dopiero po czasie, zwróciłam uwagę na datę: 21 Marca. Przypadek? 

    To była taka mała dygresja, ale już wracam do tematu. Dzisiaj na śniadanie placuszki. Placuszki pachnące cytryną i malinami. Ja postanowiłam się troszkę pobawić i w trakcie smażenia, posypałam jedną stronę płatkami migdałów, tak że po odwróceniu placka migdały ślicznie się przypiekły tworząc chrupiącą skorupkę. Wy możecie z tego zrezygnować, ale czy znacie kogoś, kto oprze się prażonym migdałom?
    Z podanych proporcji usmażyłam 16 placuszków o średnicy 10 cm.




    Składniki na ciasto:
    • 150 g mąki pełnoziarnistej
    • 1 jajko
    • 150 ml kefiru lub maślanki
    • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
    • 2 łyżki jasnego cukry trzcinowego (demerara)
    • 60 g sera białego twarogowego
    • skórka otarta z 1 cytryny + łyżka soku z cytryny
    • olej do smażenia
    Składniki na sos:
    • maliny, mogą być mrożone
    • cukier do smaku
    Do miski wsypać mąkę, sodę, cukier i skórkę z cytryny. Wymieszać. Następnie dodać kefir lub maślankę, jajko, sok z cytryny i całość dokładnie wymieszać mikserem lub trzepaczką. Na sam koniec do ciasta wkruszyć biały ser i jeszcze raz, tym razem delikatnie, przemieszać ciasto. Placuszki smażyć na rozgrzanej patelni z niewielką ilością oleju, na złoty kolor.
    Aby przygotować sos należy do rondelka wsypać maliny, dodać cukier do smaku i podgrzewać do czasu, aż owoce się rozpadną tworząc jednolity sos, którym możemy polać gotowe placuszki.



    Smacznego!

    P/S Śniadanie jemy przy dźwiękach Edward Sharpe & The Magnetic Zeros - Home



    20 mar 2013

    Jajecznica po meksykańsku, czyli Wiosna już tuż tuż...

    Chyba wszyscy jesteśmy już jej spragnieni jak nigdy. Nie pamiętam zimy tak pozbawionej promieni słonecznych, jak tegoroczna. Nie mam nic przeciwko zimie. No dobra...mam kilka zażaleń, ale rok rocznie radzę sobie z nią nie najgorzej. Najlepsze są mroźne, słoneczne dni, kiedy śnieg aż skrzypi pod ciężkimi butami. Natomiast w tym roku zgłaszam krytycznie niski stan witaminy D w moim organizmie i jak słoneczniki wystawiam już głowę w stronę pierwszych promieni Słońca.

    Dzisiaj na śniadanie jajecznica po meksykańsku albo jak ktoś woli, moja wersja jajecznicy po meksykańsku. Papryka dodaje energii, chilli pobudza krążenie a rzodkiewka...chrupie poprawiając humor.

    Składniki na śniadanie dla jednej osoby:
    • 2 lub 3 jajka,
    • pół świeżej papryczki chilli bez pestek
    • ząbek czosnku
    • 1/4 papryki dowolnego koloru, ja lubię zieloną
    • łyżeczka oliwy z oliwek do smażenia
    • natka pietruszki lub szczypiorek, według upodobań
    • sos sojowy do smaku, można zastąpić solą
    • świeżo mielony czarny pieprz
    • rzodkiewki
    • pieczywo 

    Przygotowanie jajecznicy, jako że jest najprostszą potrawą świata, jest niezwykle intuicyjne. Na początek należy pokroić chilli i czosnek i podsmażyć. Dosłownie po chwili dodać pokrojoną paprykę i smażyć około 5 minut, aż trochę zmięknie. W tym czasie jajka wbić do osobnej miski, dodać sos sojowy, szczyptę pieprzu i porządnie roztrzepać widelcem. Rzodkiewki umyć i pokroić na ćwiartki. Pieczywo opiec w tosterze. Teraz wracamy do patelni, na którą wlewamy jajka i smażymy jajecznicę. Stopień wysmażenia, każdy kontroluje sam. Ja lubię jak konsystencja jest ścięta ale jeszcze trochę luźna. Moja Mama natomiast lubi jak jajecznica przysmaży się tak mocno, że aż przywiera do patelni. Mama mówi wtedy "Takie wyskrobki są najlepsze".
    Jajecznicę można posypać dowolnie wybranymi ziołami.

    Smacznego!




    3 mar 2013

    Muffinki serowo-malinowe



    Dzisiejszą leniwą niedzielę postanowiłam uczcić dietetycznymi muffinkami. Oksymoron? Niekoniecznie. Zamiast maki pszennej, białej, użyłam mąki pełnoziarnistej typ 1850. Zamiast cukru - ksylitolu. Ksylitol, to cukier uzyskiwany z kory brzozy. Ma bardzo niski indeks glikemiczny i nie powoduje wzrostu cukru we krwi, a co za tym idzie może być używany podczas diety redukującej wagę. Poza takimi właściwościami, ma niesamowity smak, orzeźwiający i chłodzący. Intrygujący. 

    Przepis jest na 12 muffinek.
    Składniki suche:

    • 1.5 szklanki mąki
    • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
    • 5 łyżek cukru

    Składniki mokre:

    • 3/4 szklanki mleka lub wody
    • 1 jajko
    • 100 ml oleju roślinnego
    Dodatkowo:
    • 150 gramów malin, mogą być mrożone
    • 150 gramów białego sera twarogowego

    Składniki suche i mokre mieszamy osobno a następnie ze sobą. Trzeba pamiętać by zrobić to niezwykle niedokładnie. Dodać maliny i pokruszony biały ser. Przemieszać raz jeszcze i nałożyć do wcześniej przygotowanej formy, wyłożonej papilotkami. Piec 15 - 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni Celsjusza.


    Smacznego!

    7 lut 2013

    Czas na Faworki


    Uwielbiam faworki. W sumie czego tu nie lubić - uzależniające połączenie cukru, soli i tłuszczu, jest wprost wyborne. Faworki najlepiej smakują jak robi je dla mnie moja Mama. Zawsze cieszę się na wspólne gotowanie, czy też w tym przypadku - wałkowanie, smażenie i posypywanie cukrem pudrem. Są to chwile, kiedy jest mi naprawdę dobrze.

    Przepis, który Mama dostała od koleżanki jest najlepszy na świecie, ponieważ ciasta na chrust, nie trzeba wybijać wałkiem. Chociaż jeśli ktoś potrzebuje terapii, to zawsze można się wyżyć.
    Smażcie je najlepiej na smalcu. Takim oczyszczonym, do kupienia w sklepie w kostkach jak margaryna. Nie polecam smażenia na oleju, ponieważ ma niższą temperaturę dymienia, szybciej zacznie się palić, no i wydzielać wszystkie niekorzystne dla zdrowia substancje. Poza tym, im tłuszcz bardziej rozgrzany, tym mniej wchłonie go faworek, więc paradoksalnie, te smażone na smalcu, są jeśli mogę użyć eufemizmu, mniej kaloryczne.

    Składniki na ciasto:
    • 3/4 kg mąki
    • 10 żółtek
    • tyle co żółtek w szklance, tyle wziąć piwa
    • duża szczypta soli


    Wszystkie składniki wsypać i wlać do miski. Zagniatać ciasto do otrzymania zwartej, elastycznej konsystencji. Partiami rozwałkowywać ciasto na blacie. Uwaga! nie należy podsypywać mąki, ponieważ faworki zrobią się twarde. Po rozwałkowaniu, ciasto powinno mieś grubość 2-3 milimetrów. Ponakłuwać ciasto widelcem, aby podczas smażenia nie tworzyły się bąble. Smalec rozgrzać w garnku o grubym dnie lub wysokiej patelni. Formować, zawijać faworki, smażyć na złoty kolor i obtoczyć w cukrze pudrze.


    Smacznego!