5 cze 2013

Hot and fresh - ekspresowe śniadanie

Dziś wyjątkowo deszczowo. Nie muszę chyba pisać, że taka pogoda niezbyt dobrze wpływa na samopoczucie - przynajmniej moje, Londyńczycy już pewnie przywykli.
Jedynym słusznym działaniem jest przygotowanie sobie pysznego śniadania. 

Bruschetta skropiona oliwą z oliwek, mozzarella i papryczka chili - słuszna porcja energii i dobrego nastroju, mimo ulewy za oknem. 

 

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny
(klasyk deszczowej poezji)

Smacznego!

2 komentarze:

Katarzyna K. pisze...

Chili na śniadanie? :) Jak żołądek to znosi?

Truskawki z Pieprzem pisze...

Żołądek już się przyzwyczaił i nawet nie protestuje ;-)
Poza tym nie ma to jak zacząć dzień od porządnej dawki chili i endorfin. ;-)