13 lis 2014

Truskawkowy Eton Mess



Jak głosi legenda, wynalazcami genialnego deseru Eton Mess, byli... studenci z Eton. Jak powszechnie wiadomo student, to inny gatunek człowieka. Mało śpi, dużo pije, rzadko robi pranie, wszędzie zabiera ze sobą tony książek (nawet, jeżeli jedzie do domu tylko na dwa dni i z pewnością nie przeczyta tych dwudziestu książek, które ma w charakterystycznym turystycznym plecaku, to przecież ma własną filozofię na ten temat) i co najważniejsze - je różne dziwne rzeczy o najróżniejszych porach dnia i nocy. Nie wierzycie? Przecież normalnie nie zjadłabym tych parówek w całodobowym o 3 nad ranem! Ale wracając do Bałaganu z Eton, bo tak potocznie można przetłumaczyć tę nazwę na język polski, student czasami doznaje objawienia. Jest, to jedyna logiczna przyczyna powstania tego deseru. Trzeba, bowiem być geniuszem albo idiotą, żeby do truskawek z bitą śmietaną dodać pokruszoną bezę. Jak widać w tym szaleństwie była metoda. Kremowa śmietana, kwaskowate truskawki i chrupiąca przyjemnie beza, to połączenie idealne bez dwóch zdań. 

Nie zrażajcie się, jeśli nie macie truskawek, użyjcie malin, jagód albo ananasa z puszki. Tylko błagam, nie zwlekajcie dłużej, bo ten bałagan jest na prawdę niebiański. 

Składniki na 4 porcje:
  • 2 garście truskawek
  • 400ml śmietanki kremówki 30 %
  • 16 malutkich waniliowych bez
  • krem balsamiczny do smaku
Truskawki dokładnie umyć, usunąć szypułki i pokroić na ćwiartki. Śmietankę kremówkę ubić mikserem, by miała konsystencję gęstego kremu. Bezy delikatnie pokruszyć. Do miseczek na spód położyć trochę pokruszonych bez, następnie nałożyć warstwę śmietany i truskawki. Czynność powtórzyć kończąc deser truskawkami. Udekorować kremem balsamicznym, schłodzić w lodówce.


Smacznego!


1 komentarz: